Świąteczne demotywatory – idealna rozrywka przy wigilijnym stole

Demotywatory Świąteczne

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. To zdecydowanie najbardziej magiczny czas w roku, który kojarzy się nie tylko z narodzinami Jezusa, ale raczej ze spędzaniem tego czasu z bliskimi osobami. Gotuje się wiele potraw, dekoruje się cały dom, który aż tętni swoim życiem. Wszystkie girlandy, choinka – to wszystko wpływa na niezwykle miłą atmosferę. Ludzie wysyłają sobie pocztówki, listy z życzeniami świątecznymi. Święta Bożego Narodzenia opanowują nie tylko świat rzeczywisty, gdzie galerie handlowe już na początku listopada puszczają piosenki świąteczne, ale również internet, który już od dawna jest niemal tak ważny, jak rzeczywistość.

Święta w internecie są dosyć ciekawym okresem i powodem, z którego tworzy się setki tysięcy stron treści. Sklepy przygotowują specjalne oferty świąteczne, blogi pękają w szwach od nadmiaru przepisów na uszka, czy „TOP 10 pomysłów na świetną dekorację do wykonania w domu”. Influencerzy z portali, takich jak YouTube, czy Instagram ubierają czapki świętego mikołaja i opowiadają o tradycjach. Swoją niszę znalazły również demotywatory świąteczne, których wysyłanie i publikowanie stało się swego rodzaju tradycją. Można powiedzieć, że w dobie internetu, demotywatory są czymś na modłę świątecznej pocztówki.

Wyśmiać można wszystko!

Wszelkiego rodzaju memy już niedługo zaleją internet… i dobrze. W końcu od zawsze wiadomo, że memy i demotywatory to jeden ze sposobów na ironiczne przedstawienie rzeczywistości. Demotywatory świąteczne, w subtelny bądź mniej subtelny sposób, pokazują między innymi to, że trzeba harować w pocie czoła przez tydzień lub więcej, żeby najeść się w dwa/trzy dni. Pokazują też to, że mimo starań, coś się zdarzyło, na przykład kłótnia na tematy polityczne lub religijne, która zepsuła wigilię. Te zwyczajne, „ludzkie sytuacje”, memy i demotywatory starają się przedstawić w sposób zabawny. Taki, który rozbawi, a nie obrazi, mimo że treść by na to wskazywała.

W święta wyśmiewany jest szał zakupowy, przywiązywanie dużej wagi do często nieważnych spraw. Dążenie do zaimponowania rodzinie, tworząc wystawne przyjęcia. Pokazuje się śmieszne koty w przebraniach Mikołaja albo samego Mikołaja w różnych obscenicznych sytuacjach. Powodów do świątecznych żartów są miliony, a może jeszcze więcej – nigdy się nie skończą i zapewne trwać będą do końca świata.

To już część obecnie znanego Bożego Narodzenia

Jedno jest pewne, internet kocha święta i kocha się z nich śmiać. Nie zmienia to oczywiście faktu, że świętom Bożego Narodzenia nie można odmówić swojej magicznej aury. Już niedługo nasze tablice na Facebooku będą pełne od demotywatorów świątecznych, które mimo tego, że demotywują – i tak stały się częścią tradycji, więc wprowadzą świąteczny nastrój.